JAN PAWEŁ II NA GÓRZE BŁOGOSŁAWIEŃSTW
24 MARZEC 2000

(17/Kwi/2000, 16:11 Izrael)

POBŁOGOSŁAWIENIE SANKTUARIUM SŁOWA W DOMUS GALILAEAE

Niewiele ponad rok temu, wraz z położeniem kamienia węgielnego rozpoczęła się budowa Domus Galilaeae

Po ponad roku zobaczyliśmy coś co wtedy zdawało się snem, stało się rzeczywistością.

24 marca 2000, wizyta i błogosławieństwo Ojca Świętego było kulminacją wielkiego wysiłku przygotowań, podczas którego Pan był zawsze po naszej stronie, podtrzymując nas, zachęcając nas i kończąc to czego nigdy nie moglibyśmy dokonać.

Noc pomiędzy 23 a 24 była bardzo trudna: Pogoda była gorsza niż w poprzednie dni. Ulewny deszcz i zimno blokowały wejście młodych pielgrzymów na Górę Błogosławieństw w nocy, jak było zaplanowane, opóźniając całą operację przybycia i przygotowywania Eucharystii aż do ranka 24-go.

Wbrew wszystkim przewidywaniom, ulewa skończyła się o świcie i nieśmiało zaczęło świecić słońce, z krótkimi przerwami na przelotne deszcze.

Krótko po 10-tej przed południem, nieznacznie później niż zaplanowano, z Jerozolimy przybył Orszak Papieski. Po wyjściu z helikoptera, Jego Świątobliwość Papież Jan Paweł II został powitany przez Jego Eminencję Boutrosa Mouallem i przez H.B. Michela Sabbaha, i przedstawicieli władz lokalnych.

Ojciec Święty wszedł do Sanktuarium Słowa Domus Galilaeae w towarzystwie kilku osób ze swojego orszaku - kard. Angelo Sodano, kard. Achille Silvestrini, kard. Rogera Etchegaray, kard. Edwarda Irdris Cassidy, bp. Re Giovanni Battista i bp. Stanisława Dziwisza - sekretarza Jego Świątobliwości.

Oczekiwali go Kiko, Carmen i o. Mario, inicjatorzy Drogi Neokatechumenalnej i promotorzy projektu Domus Galilaeae, wraz z architektami, którzy pracowali nad planami budowy; Ojciec Święty nie ukrywał swego szczerego wzruszenia dla inicjatorów Drogi Neokatechumenalnej i oświadczył że "Pan czekał na was na tej Górze". Po prezentacji, Ojciec Święty pobłogosławił Sanktuarium Słowa. Ojciec Święty odniósł wrażenie, że czuł się tam jak w domu do tego stopnia, że wydawało się, że nie chciał go opuszczać.

Gdy był już w Papamobilu, który miał go zabrać na miejsce celebracji eucharystycznej, i gdy była śpiewana pieśń "Idźcie i ogłoście moim braciom niech idą do Galilei", Ojciec Święty zrobił pełen wyrazu gest, jak gdyby chciał powiedzieć "rzeczywiście moglibyśmy to zrobić".

powrót do KRONIKI WYDARZEŃ


logo Domus Galilaeae

Wszystkie materiały na tej stronie Copyright © 2000 Domus Galilaeae.
Wszystkie prawa zastrzeżone.